O nas

1

Nowa Debata jest miejscem całkowicie otwartej debaty.  Zapraszamy do niej wszystkich, niezależnie od rasy, płci, wyznania, narodowości, poglądów politycznych, orientacji seksualnej. O tym, kto zostanie dopuszczony do debaty, decydują redaktorzy Nowej Debaty.

Nowa Debata nie ma żadnych związków ani z rządem polskim, ani z żadnym innym.

Nowa Debata nie ma żadnych związków z ponadnarodowymi organizacjami i ponadnarodowymi strukturami politycznymi typu Unia Europejska, Organizacja Narodów Zjednoczonych, Pakt Północnoatlantycki, Związek Iluminatów, Grupa Bilderbergu, Rada Stosunków Międzynarodowych, Towarzystwo Czaszki i Piszczeli, Federacja Europejskich Związków Filatelistycznych, Międzynarodowe Zrzeszenie Hodowców Zielonych Papużek.

Nowa Debata nie ma związków z żadną partią, żadnym obozem, żadnym ugrupowaniem politycznym lub ideologiczno-światopoglądowym, z żadną organizacją religijną.

Nowa Debata nie ma związków z żadną fundacją, firmą ani grupą interesów.

Nowa Debata nie przyjmuje zaproszeń na szczyty polityczno-ekonomiczne w Davos.

Nowa Debata wie, że więcej jest dziś kanałów informacyjnych niż informacji. Nowa Debata ma nadzieję, że nie stanie się wyłącznie  jeszcze jednym kanałem informacji.

Nowa Debata porusza kwestie duchowe, gospodarcze, medyczne, historyczne, polityczne, kulturalne i wszystkie pozostałe.

Nowa Debata zaprasza do intelektualnej wędrówki po splątanych nieraz,  kamienistych i wyboistych ścieżkach prowadzących do nieco lepszego zrozumienia naszego ludzkiego świata.

Nowej Debaty nie interesują teorie spiskowe, ale fakty spisku.

Nowa Debata wzięła sobie do serca przestrogę Nicolása Gómeza Dávili: „Kto pragnie pisać dla więcej niż stu czytelników, ten zdradza własne przekonania”. Przeto pisać chcemy dla stu czytelników, ale chcielibyśmy, żeby czytało nas sto tysięcy.

Nowa Debata nie chce nikogo oświecać. Oświecanie żeby miało sens, musi być oświecaniem potężnych. A oni nie wchodzą na Nową Debatę.

Nowa Debata powstała, ponieważ dawne prawdy i pewniki w przyspieszonym tempie ulegają erozji, „ulatniają się w powietrzu”, rozpadają w proch. Równocześnie jednak, co pozornie jest tylko paradoksem, zamieniają się one w ciężki ołów dogmatów, który wlewa się pomiędzy nasze zwoje mózgowe i tam zastyga. Nowa Debata jest po to, aby odsysać ten ołów z naszych głów.

Nowa Debata wie, że często światło ukryte pod korcem świeci najjaśniej.

Nowa Debata wystrzega się kontaktu z tymi, co balsamują swoje prawdy jak egipscy balsamiści swoje mumie.

Nowa Debata lubi myśl, którą wyraził niemiecki parafilozof Bernd Laska: „W naszych czasach nawet prawda cieszy się tolerancją”. W tym cała nasza nadzieja.

Nowa Debata uważa, że są pytania niezasługujące nawet na to, żeby tracić czas na ich ignorowanie.

Nowa Debata zaleca we wszystkim umiarkowanie. Zwłaszcza w umiarkowaniu.

Nowa Debata jest radykalnie krytyczna i wysuwa radykalne postulaty, ale nie namawia nikogo do radykalnych działań. Przeciwnie, apeluje o roztropność i rozwagę w działalności politycznej. Entuzjazm i zapał powinny być sprzęgnięte z zimnym realizmem politycznym. Gorące serca potrzebują chłodu myślenia. Tym, którzy chcą robić rewolucję, Nowa Debata dedykuje fragment wiersza D.H.Lawrence`a: “If you make a revolution, make it for fun, don`t make it in ghastly seriousness, don`t do it in deadly earnest, do it for fun”.

Nowa Debata podziela pogląd sędziego Olivera Wendella Holmesa, że „każda idea jest podżeganiem”.

Nowa Debata czuje ogromny sentyment do starego, poczciwego liberała Johna Stuarta Milla,  uważającego, że wolność zamieszkuje w prawach tego człowieka, którego poglądy uważamy za najbardziej odrażające. Nawet więc gdyby komuś poglądy Milla wydawały się odrażające, to nie ma prawa ich zakazywać. Wolność dla zwolenników wolności! Wolność dla wrogów wolności!

Nowa Debata przychyla się do opinii Michela Faucaulta, że polemika jest pasożytniczą postacią dyskusji.

Nowa Debata uważa, że „spisek jest normalną kontynuacją normalnej polityki normalnymi środkami” (Caroll Quigley).

Nowa Debata pragnie zwrócić uwagę na fakt, że przedstawiciele ubezpieczeń sprzedają ubezpieczenia, przedstawiciele branży samochodowej – samochody, przedstawiciele ludu – lud.

Nowa Debata spogląda na wiele współcześnie obowiązujących doktryn oraz ideologii i widzi jedynie „wielkie wyżarte przez mole, brzęczące brokaty” (Philip Larkin).

Nowa Debata reprezentuje „myślenie apokaliptyczne”, czyli radykalne, brutalne, bezwzględne, ekstremalne, survivalistyczne, drakońskie, absolutnie antyrestauracyjne i programowo antynostalgiczne.

Nowa Debata skierowana jest do tych, którym bliskie są: pogodna melancholia, odczucie wzniosłości, potrzeba kontemplacji, poczucie humoru, ironia, poetycka wyobraźnia, wrażliwość na piękno, delikatny sceptycyzm, „gracja i inteligencja serca”, dobre maniery, takt, wytworność, radość próżnowania, amor fati, stoicka filozofia apolitei jako wewnętrznego dystansu wobec zgiełku społecznego świata, pogoda ducha, poczucie tragizmu życia, „przyciszony nie-mechaniczny dyskurs” (Susan Sontag).

Nowa Debata ostrzega  wartowników stojących na straży współczesnych tabu: „Uważajcie, żadna zmiana warty nie jest ostateczna!”

Nowa Debata wie, że niektóre formy myślenia wżarły się w nasze mózgi tak jak krew w ławę tortur. Potrzebny jest intelektualny papier ścierny, aby ją zetrzeć.

Nowa Debata podkłada ogień pod potiomkinowskie wsie wzniesione przez menedżerów percepcji, kontrolerów episteme, właścicieli środków produkcji prawdy, administratorów symboli i obrazów, organizatorów zbiorowej wyobraźni.

Nowa Debata  zachęca do posłuchania dobrej rady zespołu Guns n` Roses  „You can`t trust freedom, when it is not in your hands” (piosenka „Civil War” z płyty „Use Your Illusion 2”).

Nowa Debata chce mieszać ludziom w głowie faktami, wywoływać kognitywny mętlik w umysłach.

Nowa Debata pamięta o nieśmiertelnych słowach towarzysza Che Guevary: „Wieczna czujność, stała nieufność i ciągła ruchliwość są kluczem do przetrwania”.

Nowa Debata nie wierzy w żadne tajne spiski, ponieważ dzisiaj wszystkie spiski knuje się w świetle telewizyjnych kamer. Każdy talk-show to narada spiskowców.

Nowa Debata jest punktem zbornym „heroicznych realistów”, partyzantów ducha, intelektualnych dywersantów, sabotażystów lubiących sypać piasek wiedzy w tryby maszynerii produkującej świece dymne iluzji.

Nowa Debata zamierza podważać autorytety, zanim autorytety podważą Nową Debatę.

Nowa Debata  lubi słuchać, jak The Who śpiewają, że “the new boss is just like the old boss”.

Nowa Debata idzie za radą  sytuacjonistów: „Nie zmieniaj  bossów, zmień swoje życie!”

Nowa Debata nie tańczy „wokół złotego cielca zrobionego z gówna”.

Nowa Debata ma swój program polityczny, który w największym skrócie brzmi „Make love not law”.

Nowa Debata nie lubi ani dyktatury, gdzie trzeba wyć razem z wilkami, ani demokracji, gdzie trzeba beczeć razem z owcami.

Nowa Debata jest pewna – tylko paranoicy przetrwają.

Nowa Debata zaleca wszystkim Czytelnikom, żeby w kuchni powiesili sobie makatkę z napisem: „If you listen to fools, the mob rules” – (Black Sabbath, piosenka “Mob Rules” z płyty „Mob Rules”)

Nowa Debata jest w opozycji do państwa terapeutycznego i farmakracji, przeciwstawia się medykalizacji ludzkiego życia, zwalcza „higienistów”, kontrolerów, prewencjonistów, prohibicjonistów i wszystkich innych wściekłych „nowych purytanów”. Nowa Debata dedykuje im wiekopomne słowa Jackie Masona: „Każdy, kto chce kontroli broni palnej, jest pierdolonym debilem”.

Nowa Debata nie wzywa ani do bojkotowania demokratycznych wyborów, ani do uczestniczenia w nich. Uchyla się od wyboru za,  czy przeciw wyborom.  Tym, co którzy fatygują się do urn, Nowa Debata radzi, aby głosowali na tych, co najmniej, albo nawet i niczego  nie obiecują. Oni rozczarują najmniej.

Nowa Debata akceptuje diagnozę Guy Deborda, że w naszych czasach tajni agenci nie różnią się niczym od rewolucjonistów, a rewolucjoniści – od tajnych agentów.

Nowa Debata nie zajmuje się tak mało istotnymi kwestiami jak ustrój polityczny, forma państwa, typ rządów etc. Ale podoba jej się obserwacja Hakima Bey`a: „Kiedy śpimy, śnią się nam tylko dwie formy rządów – anarchia i monarchia. Śnić o demokracji? O socjalizmie? Niemożliwe”.

Nowa Debata powtarza za Ayn Rand: „Nie zaprzątaj sobie głowy analizowaniem głupich pomysłów, pytaj tylko, co chce się dzięki nim osiągnąć”.

Nowa Debata jest nieufna wobec dominującej oficjalnej kontrkultury. Ale z jej autentycznych osiągnięć zamierza czerpać pełnymi garściami.

Nowa Debata propaguje twórczy nihilizm, odpowiedzialny ekstremizm, konstruktywny cynizm, agresywny fatalizm, dogmatyczny sceptycyzm, pozytywny katastrofizm, fanatyczny relatywizm, pasywny radykalizm.

Nowa Debata uważa, że prawo do obrażania na tle narodowościowym, rasowym, religijnym, płciowym etc. stoi wyżej niż prawo do bycia nieobrażanym.

Nowa Debata przyłącza się do apelu, jaki w „Iluminatusie” sformułowali Robert Anton Wilson i Robert Shea:  „Niechaj  nikt  nie narzuca innym swojego tripa”.

Nowa Debata dochodzi do wniosku, że – „sądząc po stanie świata – wydaje się, iż potężna armia egzorcystów byłaby bardziej użyteczna niż każda inna policja” (Guido Ceronetti).

Nowa Debata jest przekonana, iż to, co nowoczesne i najbardziej aktualne, najszybciej się starzeje.

Nowa Debata chce się wyrwać poza zamknięty horyzont „społeczeństwa otwartego”.

Nowa Debata pamięta o tym, że nie zawsze można liczyć na przyjaciół, za to zawsze można liczyć na wrogów.

Nowa Debata wie, że częstokroć wydaje nam się, iż patrzymy w okna, a tymczasem są to jedynie lustra.

Nowa Debata przypomina, że wolność wypowiedzi oznacza wolność po wypowiedzi.

Nowa Debata zgadza się z prawdą zawartą w słowach Slavoja Żiżka, że „prawda z definicji jest jednostronna”. Także prawda o jednostronności prawdy jest jednostronna.

Nowa Debata specjalizuje się w dolewaniu oliwy do ognia, podżeganiu do myślenia, dyskryminowaniu inaczej niemyślących.

Nowa Debata powtarza sobie co rano przestrogę: „w większości wypadków niewiara w jedną rzecz zasadza się na ślepej wierze w inną” (Georg Christoph Lichtenberg).

Nowa Debata za swoją dewizę przyjęła: „Nie ma ważniejszej Sprawy niż nasza sprawa”.

Nowa Debata wznosi niezbyt głośny okrzyk: „Precz z tymi, co poszarzają, ujednolicają, odróżnicowują świat!”

Nowa Debata ostrzega: „Jeśli będziesz traktował wszystkich jakby wiecznie spiskowali przeciwko tobie, to bardzo szybko zaczną naprawdę przeciwko tobie spiskować”(Murray Rothbard).

Nowa Debata wyraża radość z faktu, że Frodo żyje.

Nowa Debata wierzy, wraz z Terry  Prachettem, że „chaos zawsze zwycięży ład, ponieważ jest lepiej zorganizowany”.

Nowa Debata zdaje sobie sprawę, że, jak śpiewają chłopcy i dziewczęta z  zespołu Habakuk,  „przeciw złemu nasza tarcza nie zawsze wystarcza”, ale wierzy głęboko, że zawsze się znajdzie  „walizka życzeń bez ograniczeń, serca  narracja i pozytywna wibracja”, zatem „keine Panik auf dem Titanic !” .

Nowa Debata radzi wszystkim żyjącym w strachu przed „apokalipsą”: „Nie lękajcie się! Nastawcie inną płytę i bawcie się dobrze!” .

Nowa Debata lubi myśl Oskara Wilde`a, że wprawdzie wszyscy siedzimy w gnoju, ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy. I tego byśmy sobie, naszym Czytelnikom, naszym przyjaciołom, wrogom i wszystkim znajomym życzyli: żebyśmy nawet siedząc w gnoju, umieli spojrzeć w gwiazdy.

Nowa Debata

Jeśli spodobał ci się ten artykuł podziel się nim ze znajomymi! Przyłącz się do Nowej Debaty na Facebooku Twitterze! Wesprzyj rozwój Nowej Debaty darowizną w dowolnej kwocie. Dziękujemy!

Komentarze

Komentarze

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułChora Afryka
Następny artykułNiech żyje manarchia – mać pariadka!
Z wykształcenia jestem anglistą (Uniwersytet Wrocławski), ukończyłem też stosunki międzynarodowe Unii Europejskiej (Loughborough University). W latach 2002-2003 byłem stypendystą w ramach programu Josepha Conrada (Chevening programme) ufundowanego przez brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Interesuję się sprawami międzynarodowymi, historią, gospodarką oraz szeroko pojętą polityką nauki. Ciekawi mnie też geneza i historia obowiązujących paradygmatów medycznych oraz mechanizmy, dzięki którym dominują. Czytam, piszę i tłumaczę teksty na te temat. Mieszkam i działam we Wrocławiu.

1 KOMENTARZ

  1. Bomba. Credo do wrzucenia gdzieś w widocznym miejscu, aby każda nowowchodząca osoba zaznajomiła się z tym na wejściu i zastanowiła, czy aby na pewno chce z takimi wywrotowcami obcować;) Coś jak banderola: „Minister Zdrowia ostrzega: Regularne czytanie Nowej Debaty może poważnie i nieodwracalnie zaburzyć dotychczasową percepcję świata, w związku z powyższym informuje, iż późniejsze pretensje „dlaczego nie wziąłem niebieskiej pigułki???” można mieć tylko do siebie.”

    A merytorycznie – można jeszcze dopisać za Witkiewiczem – „Nadmiar świadomości odbiera odwagę czynu.”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ