Raport o „Szekspirze” (rozdział V): zagadka Sonetów

0

William Szekspir jest autorem wiersza „Feniks i gołab”, o którym Leslie Dunton-Downer i Alan Riding piszą, że jest jego „najbardziej zagadkowym utworem”. Uznano go za „ważny utwór dopiero w epoce modernizmu, kiedy to bogactwo języka i przejmująca melodyka zapewniły mu status arcydzieła. Choć składa się z zaledwie 67 wersów, odczytuje się go jako hipnotyzującą zagadkę, której mistrzostwo polega na braku rozwiązania”. Również Witold Chwalewik uważa, że poemat „stanowi dla krytyki nierozwikłaną zagadkę”, ale nie poddaje się i stawia hipotezę, że jego źródłem jest poemat normandzkiego truwera Guillaume`a de Normandie Le Bestiaire Divin datowany na ok.1208 rok (zakłada to, rzecz jasna, doskonałą znajomość francuskiego u autora).

Nie jedyna to zagadka w twórczości Szekspira. Również wydane w 1609 roku Shake-spear`s Sonnets to według szekspirologa A.L.Rowse`a „największa zagadka w historii literatury angielskiej”. We wstępie do swojego przekładu Sonetów (Kraków 2003) Stanisław Barańczak pisze, że kontrowersje wokół tak zwanej zagadki Sonetów bynajmniej nie wygasły: „Trudno byłoby im zresztą wygasnąć, skoro w dziele tym i w okolicznościach z nim związanych zagadkowe jest właściwie prawie wszystko, a garstka ustalonych faktów, zamiast coś wyjaśniać, pączkuje bezustannie nowymi zagadkami i nowymi kontrowersjami”. Barańczak dochodzi do wniosku, że jakby nieprzenikniona przesłona oddzielała nas od jednego z najsławniejszych dzieł najsławniejszego pisarza naszej planety. Sonety są w biografii twórczej Szekspira „epizodem najbardziej tajemniczym”, nie wiemy prawie niczego o okolicznościach ich wydania, nie wiadomo na pewno dla kogo zostały napisane, jakie relacje łączyły Szekspira z tą osobą, czy historia, którą odsłaniają, da się jakoś odtworzyć.

Zacytujmy Jerzego Sito:

Profesor Dover Wilson, jeden z najwybitniejszych współczesnych szekspirologów, rozważając tajemnicę Sonetów, przyrównał je do Jaskini Platona: z cieni jedynie, mroczniejących na ścianach jaskini, wnosić możemy o naturze rzeczywistości. Wobec tak odkształconych dowodów ów proces poszlakowy, który na temat Sonetów toczy się od lat 200, czerpie materiał dowodowy przede wszystkim z utworów. Nie znajdując oparcia w biografii, buduje zmieniające się wciąż hipotezy na płynnym gruncie dramatycznej narracji. Sonety są bowiem dramatem; co więcej dramatem o charakterze autobiograficznym. Ma on swoich bohaterów, swoją fabułę, swoją akcję. Treść tego dramatu jest mroczna, nie wyjaśniona do końca, zawiła i aluzyjna. Żaden właściwie z elementów, stanowiących zwykle biografię utworu literackiego, nie jest nam znany do końca. Zarówno czas ich powstania, układ chronologiczny, osoba adresata, stosunek łączący ją z autorem, jak i pozostali bohaterowie Sonetów od lat wywołują gorące spory i nie słabnące zainteresowanie laików.

W. H. Auden pisał: „Tak się dzieje, że nie wiemy prawie nie o historycznych okolicznościach, w których Szekspir pisał te sonety: nie wiemy do kogo były adresowane, kiedy je właściwie napisano, i jeżeli nie pojawi się jakiś zupełnie nowy dokument, co jest mało prawdopodobne, nigdy się nie dowiemy”.

Stephen Greenblatt twierdzi, że nie da się odpowiedzieć na kluczowe pytania: Jak długo powstawały te wiersze? Czy to Szekspir ustalił kolejność w jakiej zostały wydrukowane? Czy zgodził się na ich publikację? Do jakiego stopnia są autobiograficzne?

Liczni badacze wzięli pod lupę każdą kropkę, każdy przecinek, każdy rym tego, jako go określa Greenblatt, „cyklu najgłębszych i najbardziej wyrafinowanych sonetów miłosnych, jakie zna angielszczyzna”. Większość szekspirologów datuje ich powstanie na lata 1592-1603. Wykluczone jest, aby autor robił korektę i aby kiedykolwiek przygotowywał rękopis do druku. Zostały wydrukowane bez jego wiedzy i zgody. Tytuł zbioru nie pochodzi od autora, brzmi jakby w trzeciej osobie. Został nadany zapewne przez wydawcę Thomasa Thorpe`a.

Stanisław Barańczak dziwi się: „Jest rzeczą niezwykle zagadkową, że poeta najprawdopodobniej nie miał nic wspólnego z publikacją książki. Jak zatem te tak intymne, szokujące psychicznym samoobnażaniem się wiersze dostały się w ręce wydawcy?”. Jak to się stało, zastanawia się Barańczak, że wydawca nie wahał się ich „po piracku” opublikować bez wiedzy i zgody żyjącego i znanego wszak autora [Will Szaksper żył w momencie publikacji], bez oglądania się na to, że może to zaszkodzić reputacji poety czy sprawić mu innego rodzaju kłopoty? Pytań tego rodzaju można stawiać jeszcze wiele. I na żadne z nich nie otrzymamy zadowalającej odpowiedzi. O okolicznościach powstania i publikacji sonetów wiemy rzeczywiście zadziwiająco mało. O istnieniu sonetów dowiadujemy się od Francisa Meresa, wychowanka uniwersytetu w Cambridge, który w 1598 roku opublikował rodzaj kalendarza, przegląd bieżącej literatury Palladis Tamia: Wits Treasury, wymienia w nim Szekspira 9 razy, zna tytuły jego dzieł, w owym czasie nie ogłoszonych nawet drukiem. Stanisław Helsztyński domniemywa: „Narzuca się myśl, że zrobił wywiad z Willem lub z którymś z członków jego zespołu” – szkoda, że Meres nie wypytał Willa dokładniej o sonety, ale napisał jedynie: „słodki i głęboki duch Owidiusza żyje w Szekspirze, którego mowa jest złotousta i miodopłynna. Świadectwem tego jest jego Wenus i Adonis, jego Lukrecja, jego słodkie jak cukier sonety, krążące prywatnie pośród przyjaciół.”

Oznacza to, że Poeta był otoczony kółkiem zaufanych przyjaciół, wśród których krążyły sonety. Były więc prywatnymi wierszami napisanymi w prywatnym języku, czytanymi w wąskim kręgu pierwotnych odbiorców.

Barańczak pisze: „do momentu wydania Sonetów Shakespeare wręcz ukrywał istnienie całości zbioru, pokazując co najwyżej niektóre wiersze najbliższym i najbardziej zaufanym przyjaciołom”. Czyżby zatem to któryś z zaufanych przyjaciół go zdradził? Czy ktoś wykradł będący własnością poety rękopis i przekazał wydawcy? Kto to mógł być, skoro, jak przekonany jest Stephen Greenblatt, nie da się odpowiedzieć na inne kluczowe pytanie: kto należał do tego najbliższego kręgu znajomych Szekspira w Londynie?

Stanisław Barańczak pisze, że o okolicznościach powstania i publikacji Sonetów wiemy zadziwiająco mało, lecz „zadziwiająco mało wiemy również o tym, co działo się z nimi po ich publikacji”. Na kilka dziesięcioleci wpadły w studnię milczenia. „Autor pisze cykl wierszy miłosnych, których istnienia przed nikim prawie nie ujawnia” (Barańczak) i nagle konfrontowany jest z ich „pirackim wydaniem”. Jak podejrzewa Barańczak, poeta „musiał być wstrząśnięty”. Te intymne wiersze („niemal boleśnie intymne” według Greenblatta) mogły go, jak zakłada Barańczak, narazić na kłopoty, przynajmniej w sensie popsutej reputacji. Nie dochowały się z tego okresu świadectwa jakiejkolwiek reakcji autora na publikację, nie interweniował, kiedy opublikowano jego „prywatny dziennik” zawierający jego najtajniejsze myśli i uczucia.

Sonety nie mają żadnej noty ani dedykacji od autora, żadnego odautorskiego posłania. Dedykacja pochodzi od wydawcy Thomasa Thorpe`a, który ją podpisał inicjałami T.T. Nad tą dedykacją łamały sobie głowy pokolenia szekspirologów, a to ze względu na jej niejasność, niezrozumiałość, trudno uchwytny sens i skomplikowaną składnię, jak również na tajemniczego „pana W.H”, któremu wydawca dedykował wiersze:

Jedynemu ojcu następujących [po dedykacji] sonetów, panu W.H. wszelkiej szczęśliwości oraz owej wieczności obiecanej przez naszego wiecznie żywego Poetę życzy przychylny poszukiwacz przygód, wybierający się w drogę T.T.

Badacze od stu lat usiłują dociec sensu dziwacznej dedykacji i wiodą spór, kim jest „pan W. H.” i czy można go utożsamić z bohaterem sonetów określanym zwykle jako „Przyjaciel” (poza tym badacze usiłują ustalić tożsamość innych bohaterów sonetów Poety-Rywala i Czarnej Damy, ale te postaci mają mniejsze znaczenie).

Uważane przez niektórych za najbardziej kontrowersyjny i tajemniczy cykl poetycki w literaturze, są kluczami, którymi jak pisał William Wordsworth, Szekspir otworzył swoje serce. Nie ulega zatem wątpliwości, że Sonety mają bardzo istotne znaczenie dla kwestii autorstwa, że rozwiązanie ich zagadki pomogłoby zarazem pomóc w rozwikłaniu zagadki autorstwa.

(…)

PRZECZYTAJ CAŁY ARTYKUŁ 

Tomasz Gabiś

Przeczytaj również

  • Trzy pierwsze rozdziały – rozdział  I:  „Spór o autorstwo dzieł Williama Szekspira”, rozdział II: „Krótka historia rewizjonizmu szekspirowskiego”, rozdział III: „Kim był William Szekspir (Szaksper) ze Stratfordu” – dostępne są na stronie www.tomaszgabis.pl w dziale Raporty.
  • Rozdział IV Raportu o Szekspirze pt. „Autoportret Szekspira zawarty w jego dziełach

Jeśli spodobał ci się ten artykuł podziel się nim ze znajomymi! Przyłącz się do Nowej Debaty na Facebooku TwitterzeWesprzyj rozwój Nowej Debaty darowizną w dowolnej kwocie. Dziękujemy!

 

Komentarze

Komentarze

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCiało i dusza
Następny artykułPrzekleństwo ropy – fakt czy narzędzie w wojnie o surowce?
Tomasz Gabiś był w latach 1982-1989 publicystą i współpracownikiem podziemnych czasopism wrocławskich „Region”, „Konkret”, „Nowa Republika”, „Ogniwo”, „Replika”, „Herold Wolnej Przedsiębiorczości”. W 1986 r. należał do założycieli ukazującego się poza cenzurą pisma konserwatystów i liberałów „Stańczyk”. W latach 1986-1989 roku był publicystą i redaktorem naczelnym „Kolibra” – autonomicznej, wrocławskiej części „Stańczyka”. W latach 1990-2004 był redaktorem naczelnym „Stańczyka”. Autor książki Gry imperialne (Wydawnictwo Arcana, Kraków 2008) Przetłumaczył z języka niemieckiego następujące książki: Erik von Kuehnelt-Leddihn, Przeciwko duchowi czasu, Wektory, Wrocław 2008, Josef Schüßlburner, Czerwony, brunatny i zielony socjalizm, Wektory, Wrocław 2009, Roland Baader, Śmiercionośne myśli. Dlaczego intelektualiści niszczą nasz świat, Wektory, Wrocław 2009. Gerhard Besier, Stolica Apostolska i Niemcy Hitlera, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2010. Jürgen Roth, Europa mafii, Wektory, Wrocław 2010. Bruno Bandulet, Ostatnie lata euro, Wektory, Wrocław 2011. Philipp Ther, Ciemna strona państw narodowych. Czystki etniczne w nowoczesnej Europie, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2012. Reinhard Lindner, Menedżer Samuraj. Intuicja jako klucz do sukcesu, Kurhaus Publishing, Warszawa 2015. Jana Fuchs, Miejsce po Wielkiej Synagodze. Przekształcenia placu Bankowego po 1943 roku, Żydowski Instytut Historyczny, Warszawa 2016. Maren Röger, Ucieczka, wypędzenie i przesiedlenie. Medialne wspomnienia i debaty w Niemczech i w Polsce po 1989 roku, Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im. Willy`ego Brandta Uniwersytetu Wrocławskiego, Wydawnictwo Nauka i Innowacje, Poznań 2016. Pełny życiorys tutaj: http://www.tomaszgabis.pl/zyciorys/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ