Fatalne dziedzictwo Margaret Thatcher

0

Wiele się ostatnio mówiło o „osiągnięciach” Margaret Thatcher. Wypowiedzi dzieliły się na konserwatywne panegiryki w stylu „Daily Mail” i lewicowe biadolenia w stylu „Guardiana” . W moim osobistym przekonaniu rządy Thatcher miały dla Anglii wyłącznie negatywne konsekwencje.

Margaret Thatcher rozpoczęła transformację naszego kraju w państwo policyjne kierujące się polityczną poprawnością. Postępowanie jej rządu cechowało aroganckie lekceważenie zasad konstytucyjnych. Thatcher wprowadziła przepisy mające przeciwdziałać „praniu brudnych pieniędzy”, które posłużyły następnie jako pretekst do rozszerzenia ogólnego nadzoru nad naszymi transakcjami finansowymi. Przyczyniła się do rozluźnienia zasad policyjnych rewizji i konfiskat. Zwiększyła liczebność policji i rozszerzyła jej uprawnienia. Osłabiła znaczenie rozprawy przed ławą przysięgłych oraz należną oskarżonemu ochronę prawną. Przyznała funkcjonariuszom aparatu państwowego prawo nakładania grzywien i karania bez właściwych procedur. Podjęła pierwsze kroki w kierunku całkowitej kryminalizacji posiadania broni.

Nie obcięła rządowych wydatków, zamiast tego pozwoliła na przekształcenie samorządów i administracji niższego szczebla w system synekur dla Wrogiej Klasy (Enemy Class) [1] Pod jej rządami w samorządzie zakorzeniła się poprawność polityczna. Jeśli się temu trendowi sprzeciwiała, to tylko w ten sposób, że dawała rządowi centralnemu do rąk instrumenty nadzoru i kontroli, wykorzystane potem przez rządy oparte na „politycznej poprawności”. Rozszerzyła i zaostrzyła prawa ograniczające wolność słowa w odniesieniu do kwestii rasy i imigracji.

Jej wspieranie przedsiębiorczości nie wyszło nigdy poza przychylność dla wielkich koncernów. Prawdziwi przedsiębiorcy byli w coraz większym stopniu obarczani podatkami i regulacjami, utrudniającymi prowadzenie działalności gospodarczej. Z drugiej strony wielkie korporacje obsypywano pochwałami i ulgami prawnymi. W rzeczywistości polityka prywatyzacyjna Thatcher mało miała wspólnego z wprowadzaniem konkurencyjności i możliwości wyboru w sferze usług publicznych, a więcej ze zmianą publicznych monopoli w prywatne korporacyjne potwory rozpieszczane przez państwo dotacjami i korzystnymi regulacjami – potwory, od których oczekiwano w zamian finansowej hojności wobec klasy rządzącej.

To ona rozpoczęła wojnę z wolnością wyboru w kwestii palenia papierosów. To ona zapoczątkowała współczesną obsesję na punkcie zdrowia i bezpieczeństwa, co stanowiło jedynie pretekst do kontrolowania naszego życia. Znacznie wzmocniła uprawnienia państwa odnośnie nadzoru i kontroli nad wychowaniem dzieci przez rodziców oraz ogromnie zwiększyła liczebność pracowników socjalnych i rozszerzyła zakres ich władzy.

To ona sprawiła, że modne stały się ekologiczne absurdy. Była pierwszym znaczącym brytyjskim politykiem, który zaczął pleść bzdury na temat zmiany klimatu i dziur ozonowych. Zapewne była przekonana, że da w ten sposób jeszcze jedną nauczkę górnikom – w rzeczywistości zaś była jedynie pożyteczną idiotką działającą na rzecz ideologii, najlepiej nadającej się do tego, by zastąpić socjalizm w roli uzasadnienia dominacji Wrogiej Klasy.

Prawie w ogóle nie obniżyła podatków. Bezwzględnie forsowała tempo integracji europejskiej. Jej militarystyczna polityka zagraniczna i niewolnicze posłuszeństwo wobec Waszyngtonu przeważnie działały na niekorzyść Zjednoczonego Królestwa. Jedyna prowadzona przez nią wojna, mająca jakieś usprawiedliwienie, stała się konieczna tylko dlatego, że jej właśni koledzy skutecznie zachęcili rząd argentyński, aby zaatakował Falklandy.

Nawet jej reformy związane ze związkami zawodowymi miały fatalne skutki. Przed jej rządami kierowali nimi zwykli ludzie z klasy z robotniczej, używający do osiągnięcia swoich celów strajków i przemocy. Thatcher sprawiła, że związki zostały przejęte przez typowych wychowanków Wrogiej Klasy – jedynych ludzi, którzy potrafili wykorzystywać przepisy dotyczące zdrowia, bezpieczeństwa, dyskryminacji w pracy itd., wprowadzone w celu wyeliminowania dawnych metod działania na rzecz interesów klasy robotniczej. W rezultacie związki zawodowe włączono w realizację celów, które nie miały absolutnie nic wspólnego z poprawą sytuacji klasy robotniczej.

Zapomnijcie o Margaret Thatcher jako bohaterce naszego ruchu. Była co najwyżej akuszerką rewolucji przeprowadzonej przez Nowych Laburzystów. Można powiedzieć, że nie tylko przygotowała grunt pod władzę Nowych Laburzystów, ale wręcz ich wykreowała. Bez stworzonych przez nią precedensów i bez zainicjowanej przez nią ogólnej transformacji naszych praw i instytucji rządy Tony’ego Blaira nie byłyby możliwe.

Żałuję, że to nie James Callaghan wygrał w 1979 roku. Jeśli sprawy przybrałyby później zły obrót, byłby to przynajmniej uczciwy, jawny despotyzm. A 34 lata później ani libertarianie, ani prawdziwi konserwatyści nie musieliby robić z siebie durniów, próbując wmówić sobie i wszystkim innym, że było inaczej, niż było.

Dr Sean Gabb

Źródło: The Libertarian Alliance, przekład z j.angielskiego – t.r.

Przypisy:

[1] Pod pojęciem Wrogiej Klasy (Enemy Class) Gabb rozumie wrogów wszystkich ludzi wykonujących produktywną, twórczą pracę: polityków i biurokratów oraz chronione przez nich przy pomocy odpowiednich ustaw i/lub wspomagane pieniędzmi podatników oddziały pomocnicze w mediach, sektorze edukacji, związkach zawodowych i wielkich korporacjach (przy.tłum.)

Jeśli spodobał ci się ten artykuł podziel się nim ze znajomymi! Przyłącz się do Nowej Debaty na FacebookuTwitterzeWesprzyj rozwój Nowej Debaty darowizną w dowolnej kwocie. Dziękujemy!

Komentarze

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ