Fritz i wojna sprawiedliwa

0

Fritz: Teraz jednak mówię: Nigdy więcej wojny!

Nauczyciel: Brawo,  drogi Fritzu! Posłuchaj jednak chwileczkę! Wszak się zgadzamy, że należy czynić wszystko zgodnie z prawem, natomiast nie wolno tolerować bezprawia?

F: Z pewnością.

N: Przestępców należy ukarać, złoczyńców unieszkodliwić.

F: Jasne.

N: Zdarza się jednak, że przestępcy sięgają po władzę, czy to podstępem i przebiegłością, czy to przemocą. Są złoczyńcy, którzy panują nad całymi krajami i narodami.

F: Fatalne!

N: Tym samym należy ich jeszcze gruntowniej ukarać i unieszkodliwić.

F: Bezwzględnie.

N: Jeśli tak potężny przestępca się broni, to być może trzeba wypowiedzieć mu wojnę.

F: Wojnę?

N: Tak jest, Fritz. Ale się nie bój. Właściwie nie jest to wojna, ale swego rodzaju egzekucja prawa. To samo co zajęcie komornicze. Coś takiego robią komornicy na co dzień.

F: No tak, ale nie za pomocą bomb atomowych.

N: Z pewnością nie. Ale pod względem prawnym nie ma tu żadnej różnicy. Musisz nauczyć się myślenia w kategoriach prawniczych. W sensie prawnym nie jest to wojna.

F: Jeśli jednak po obydwu stronach walczą wielkie armię używające wszelkich broni? I to ma nie być wojna?

N: Niech ci będzie, nazwij to wojną. Musisz jednak przyznać, że jest to wojna sprawiedliwa i dobry uczynek.

F: Pięknie.

N: Łączą się dobrzy i sprawiedliwi ludzie, by ukarać złych i niesprawiedliwych.

F: Bardzo pięknie.

N: A gdy tylko złoczyńca zostanie pokonany, musi odpokutować za swoje czyny.

F: Słusznie.

N: Weź jednak Fritz pod uwagę koszty takiej wojny. Sprawiedliwy wszak nie może prowadzić wojny za darmo. Weź następnie pod uwagę, że tacy przestępcy wciąż popadają w recydywę. Sprawiedliwy musi się także przed nią zabezpieczyć. Wszystko to kosztuje dziś dużo pieniędzy. Winniśmy nakazać im, by dostarczyli nam odszkodowań, reparacji, kaucji, rekompensat za doznane cierpienia, zabezpieczeń i zastawów.

F: Znakomicie.

N: Widzisz, drogi Fritzu, nietrudno to wszystko zrozumieć. Jeśli ktoś tego nie rozumie jest najwyraźniej głupi albo bezczelny. Prawdopodobnie sam jest przestępcą, którego najlepiej powinniśmy z góry unieszkodliwić.

F: Brawo!

N: Tak, Fritz, teraz możemy sformułować pierwsze zasady prawa międzynarodowego. A zatem: wojna zostaje zlikwidowana i objęta surowym zakazem. Dozwolone są tylko wojny sprawiedliwe. Są nawet obowiązkiem każdego przyzwoitego człowieka. Sprawiedliwe wojny to takie wojny, które prowadzą sprawiedliwi ludzie ze sprawiedliwego powodu przeciwko ludziom czyniącymi niesprawiedliwość.

F: Z pewnością można tak powiedzieć. Sprawiedliwe wojny to wojny prowadzone przez takich ludzi przeciwko takim ludziom. Zupełnie jasne.

N: Widzisz, drogi Fritzu, prawo międzynarodowe nie jest takie trudne. Akurat rozwiązaliśmy najtrudniejszy problem. Mogę ci powiedzieć, że najwięksi myśliciele wszystkich epok podzielają nasze zdanie. Zgadzają się z nami teologowie wszystkich wyznań, filozofowie, prawnicy i przyjaciele ludzkości wszelakiego rodzaju.

F: Cudownie. To wkrótce nastanie pokój.

N: Nastanie. Jednak istnieje jeszcze kilku szkodników i przestępców. Są ostatnią przeszkodą na drodze do pokoju powszechnego. Z nimi wkrótce stoczymy sprawiedliwą wojnę.

F: Wspaniale! Ruszajmy zatem na sprawiedliwą wojnę!

Boże Narodzenie 1948

Powyższy tekst pochodzi z książki Carl Schmitt – Briefwechsel mit einem seiner Schüler, hrsg. von Armin Mohler in Zusammenarbeit mit Irmargd Huhn und Piet Tommissen, Akademie Verlag, Berlin 1994. Przeł. Wojciech Kunicki.

Obraz: „The Evil Eye”, Enrico Donati. Philadelphia Museum of Art

Jeśli spodobał ci się ten artykuł podziel się nim ze znajomymi! Przyłącz się do Nowej Debaty na Facebooku TwitterzeWesprzyj rozwój Nowej Debaty darowizną w dowolnej kwocie. Dziękujemy! 

Komentarze

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ