“Pan Goetel w… opałach”, czyli polska przygoda z paleniem książek

0

W publikowanych pod koniec życia w londyńskich “Wiadomościach” Notatkach literackich Ferdynand Goetel przypomniał mało znany a osobliwy epizod z własnej pisarskiej biografii, opatrując go krótkim wyjaśnieniem. Warto ten fragment przytoczyć w całości:

Jestem jedynym chyba pisarzem polskim, którego pracę spalono publicznie na stosie. Stało się to w Katowicach, na krótko przed wojną. Powodem oburzenia opinii katowickiej, nazwijmy ją – ulicznej, stał się szkic pt. Katowice, umieszczony w czytance dla szkół średnich, wydanej przez Ossolineum. Był to rodzaj pracy, poświęconej Śląskowi. Gdy zaskoczony przedstawiciel Ossolineum zawiadomił mnie o całopaleniu, nie wiedziałem, co o tym sądzić. Śląsk polubiłem prawdziwie, pisałem o nim z niekłamaną życzliwością, cóż więc mogło aż tak poruszyć katowiczan?

Wyjaśniły to listy, które zacząłem z Katowic otrzymywać.

Nazwałem Katowice miastem brzydkim i zaniedbanym, o przewadze stylu żydowsko-wiedeńskiej secesji. Odpowiedziano mi, że w Katowicach jest na pewno więcej łazienek niż w Warszawie. Najbardziej obraziły się katowiczanki, gdy przeczytały, że ubierają się prosto i schludnie, nie przywiązując znaczenia do elegancji, a raczej do wygody ubioru. «Ubieramy się szykowniej od waszych próżnych warszawianek» – pisały Ślązaczki. Radzono mi, żebym nie pokazywał się w Katowicach, gdyż może mnie spotkać nieprzyjemność.

Po roku oburzenie minęło, ale czytanka została wycofana ze stratami dla Ossolineum.

Wersję tę potwierdzała, a także uzupełniała dalszymi szczegółami Leontyna Florek w niepublikowanych Wspomnieniach o pracownikach Ossolineum lwowskiego, pisząc o rozwijanym przez Wydawnictwo Ossolineum “przedsięwzięciu na dużą skalę”, jakim były “podręczniki do nauki języka polskiego dla szkół powszechnych, gimnazjalnych i licealnych pod redakcją prof. Stanisława Maykowskiego i prof. Juliusza Balickiego”:

Wszystkie ustępy do tych podręczników zamawiano specjalnie u poszczególnych pisarzy jak np. Maria Dąbrowska, Zofia Kossak, Maria Kuncewiczowa, Zofia Nałkowska, Jan Parandowski, Juliusz Kaden-Bandrowski, Leopold Staff, Ferdynand Goetel i wielu innych wybitnych pisarzy ówczesnych. […] Ferdynand Goetel proszony o napisanie ustępu o Śląsku zaproponował przedruk własnego reportażu ogłoszonego w jednym z warszawskich dzienników, nie miał bowiem czasu na pisanie nowego ustępu. W reportażu tym było zdanie «kobiety śląskie to nie są panie, a raczej baby». Tak też umieszczono ten reportaż w podręczniku. Gdy wydrukowany podręcznik z tym ustępem znalazł się na Śląsku, powstało tam wielkie oburzenie. Były demonstracje, podręczniki palono, interweniowano w Ministerstwie Oświaty [właśc. Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego – przyp. K.P.]. Wydawnictwo musiało wycofać podręcznik i usunąć odnośny ustęp.

Opisane wypadki, których najbardziej spektakularnym przejawem było publiczne spalenie egzemplarzy podręcznika Juliusza Balickiego i Stanisława Maykowskiego Mówią wieki, a dokładnie jego IV części (przeznaczonej dla czwartej klasy gimnazjalnej), zawierającej inkryminowany tekst, istotnie miały miejsce w stolicy województwa śląskiego pod koniec stycznia 1937 r. Incydent odbił się wówczas głośnym echem, głównie – choć nie wyłącznie – na terenie Górnego Śląska. Wbrew kontekstowi historycznemu, inspiracji trudno chyba upatrywać w kilka lat wcześniejszej akcji palenia książek, przeprowadzonej w początkach III Rzeszy, kiedy to w starannie zaaranżowanych spektaklach rzucano na płonące stosy książki potępionych oficjalnie pisarzy niemieckich. Ówczesne manifestacje, organizowane przez młodzież akademicką, zwł. członków Niemieckiego Zrzeszenia Studentów, odbyły się w większości uniwersyteckich miast Niemiec, m.in. w Berlinie, Hamburgu, Kolonii, Monachium, Frankfurcie nad Menem, Norymberdze, Wrocławiu, Dreźnie, Bonn, Getyndze, Würzburgu.[4] Najbardziej znana i bodaj największa z nich miała miejsce na Placu Opery w Berlinie w dniu 10 maja 1933 r. Symbolicznemu “oddawaniu płomieniom” dzieł przeciwnych “duchowi niemieckiemu” (nie tylko zresztą literackich – były wśród nich np. pisma Marksa, Kautsky’ego i Freuda) towarzyszyła teatralna oprawa i ceremonialne formuły. Mimo podobnego wyrazu dezaprobaty wobec nieakceptowanych tekstów i ich autorów, w polskiej wersji wyglądało to jednak inaczej. Można uznać, że katowicki incydent dawał upust spontanicznemu oburzeniu wobec przeznaczonego dla szkół przekazu literackiego, uznanego za obraźliwy i nieprawdziwy, postponujący i fałszujący obraz śląskiej rzeczywistości. Choć dotyczył w istocie jednego krótkiego utworu, stał się pretekstem do dalszych – wykraczających daleko poza meritum – działań i wystąpień.

W oparciu o prasowe relacje można spróbować dokładniej odtworzyć przebieg tego zdarzenia. 28 stycznia 1937 r. opozycyjny wobec obozu rządowego, związany z Chrześcijańską Demokracją i wydawany przez Wojciecha Korfantego dziennik “Polonia” donosił o niezwykłym wydarzeniu: (…)

KLIKNIJ I PRZECZYTAJ CAŁY TEKST W PDF

Jeśli spodobał ci się ten artykuł podziel się nim ze znajomymi! Przyłącz się do Nowej Debaty na Facebooku TwitterzeWesprzyj rozwój Nowej Debaty darowizną w dowolnej kwocie. Dziękujemy! 

Komentarze

Komentarze

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNiemcy w polityce światowej (głosy zza Odry)
Następny artykułZakazany islam. Reportaż z podziemnego meczetu
Dr hab. Krzysztof Polechoński ukończył na Uniwersytecie Wrocławskim studia polonistyczne (1989) i germanistyczne (1992). Od 1991 r. zatrudniony w Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego w Zakładzie Historii Literatury Polskiej po 1918 Roku. W 1997 r. obronił dysertację doktorską "Życie, twórczość i legenda literacka Sergiusza Piaseckiego. Próba monografii". Habilitację uzyskał w 2013 r. W zainteresowaniach badawczych koncentruje się na literaturze (zwłaszcza prozie) dwudziestolecia międzywojennego i okresu powojennego (ze szczególnym uwzględnieniem Drugiej Wielkiej Emigracji). W swoich pracach kieruje uwagę m.in. na biografie i postawy pisarzy, aspekty życia literackiego, problemy recepcji (np. literatury niemieckiej w Polsce). Współpracuje z germanistami oraz historykami, czego wyrazem jest m.in. dwutomowe opracowanie – wspólnie z Wojciechem Kunickim – "Ernst Jünger w publicystyce i literaturze polskiej lat 1930-1998", [t. I:] "Studium recepcyjne. Bibliografia", [t. II:] "Antologia tekstów" (Wrocław 1999 [właśc. 2000]), a także wstępy do wyborów pism (w serii Biblioteka Narodowa): Józefa Piłsudskiego (1999, wznowienie 2003; razem z Włodzimierzem Suleją) oraz Kazimierza Sosnkowskiego (2009; wspólnie z Jerzym Kirszakiem). Przekłady z języka niemieckiego – zazwyczaj mniejszych tekstów lub fragmentów – zamieszczał w czasopismach, w serii książkowej Poznańska Biblioteka Niemiecka ("Rewolucja konserwatywna w Niemczech 1918-1933", 1999; "O kondycji Niemiec. Tożsamość niemiecka w debatach intelektualistów po 1945 roku", 2008; "Śląsk. Rzeczywistości wyobrażone", 2009), a także w tomie "Publicystyki politycznej 1919-1936" Ernsta Jüngera (2007). Opublikował monografie: "Żywot człowieka uzbrojonego. Biografia, twórczość i legenda literacka Sergiusza Piaseckiego" (2000) oraz "Pisarz w czasach wojny i emigracji. Ferdynand Goetel i jego twórczość w latach 1939-1960" (2012). Artykuły, recenzje, tłumaczenia publikował m.in. w “Arcanach”, “Frazie”, “Orbis Linguarum”, “Kresach”, “Niepodległości”, “Nowych Książkach”, “Odrze”, “Pracach Literackich”, “Przeglądzie Zachodnim”, “Śląskim Notesie Historycznym”, Życiu", "Odrze", "Biuletynie Instytutu Pamięci Narodowej", "Dzienniku", "Głosie znad Niemna" (Grodno), oraz w tomach zbiorowych. Ma w swoim dorobku prace bibliograficzne i edytorskie np. "Utwory zebrane" Eugeniusza Małaczewskiego (2008) oraz "Autodenuncjacja: teksty autobiograficzne, wywiady, wspomnienia, publicystyka" Sergiusza Piaseckiego (2002). Współredaguje edycję "Dzieł wybranych" Ferdynanda Goetla (2004 - ).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ