Imigracyjne doświadczenie emigracyjnego państwa

0

Krótka rozmowa o tym, gdzie tkwi zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy, dlaczego Włochy radzą sobie z nim lepiej niż inne kraje zachodnie i jak pomaga im w tym obecność mafii.

Ekstremiści islamscy już kilkakrotnie grozili państwu włoskiemu atakami terrorystycznymi, jednak dotychczas włoskim służbom udaje się neutralizować potencjalne zagrożenia. W jednym z ostatnich swoich artykułach napisał Pan, że wynika to m.in. z faktu, iż imigranci osiedlają się w małych miejscowościach [1]. Jak ten fakt wpływa na poziom bezpieczeństwa? I jak włoskie doświadczenie walki z mafią sprzyja większej skuteczności działań antyterrorystycznych niż w państwach Zachodniej Europy?

Lata poświęcone na zwalczanie grup mafijnych pozwoliły Włochom wzmocnić narzędzia śledcze, doświadczenie agentów i zastosować metody zapobiegawcze wobec podejrzanych. Jeśli chodzi o osiedlanie się migrantów, w moim artykule powołuję się na drugie pokolenie: dzieci osób, które przybyły do pracy w 80. i 90. latach i osiedliły się w małych miejscowościach na północy Włoch. Na poziomie lokalnym, we Włoszech wciąż istnieje poczucie wspólnoty. Przybyłe rodziny, z pewnymi wyjątkami, stały się częścią tych społeczności. Dla pierwszej generacji migrantów bariery językowe i kulturowe mogą uniemożliwiać pełną społeczną integrację, zaś już ich synowie i córki dzięki nauce języka włoskiego od urodzenia są w stanie bariery te pokonać i uczestniczyć w życiu wraz z innymi młodymi ludźmi: grać w piłkę nożną, spotykać się, słuchać muzyki, chodzić na siłownię, na imprezy. W tym kontekście zjawisko alienacji i samotności, charakteryzujące duże peryferie europejskie, we Włoszech jest ograniczone. Ta sytuacja może się zmienić, jednak na razie można empirycznie udowodnić, że na poziomie lokalny mamy do czynienia ze znaczącą kulturą włączenia.

Kraje Grupy Wyszehradzkiej oponowały wobec decyzji pozostałych członków UE o obowiązkowej relokacji imigrantów przebywających w Grecji i Włoszech w obawie przed potencjalnym zagrożeniem bezpieczeństwa i niechcianymi zmianami kulturowymi, jakie mogą zajść w społeczeństwie w przyszłości. Włochy są państwem imigracyjnym stosunkowo od niedawna, jeśli porównać je z Wielką Brytanią, czy Francją, jednocześnie dobrze radzą sobie z kwestiami bezpieczeństwa. A jak wyglądają kwestie przemian kulturowych, jakie tendencje panują we Włoszech?

Historycznie Włochy to kraj emigracji bardziej niż imigracji, jednak z racji swego położenia geograficznego, region ten zawsze doświadczał dużego napływu ludności z wielu obszarów strefy śródziemnomorskiej. To bardzo szerokie zagadnienie, ale obecność różnych grup etnicznych wzbogaca włoską kulturę. Ponadto, decyzja Grupy Wyszehradzkiej o sprzeciwie wobec relokacji jest poważnym naruszeniem zasady europejskiej solidarności, która była siłą napędową procesu rozszerzenia w 2004 i 2007 roku, o czym czasami zapomina się.

W sierpniu b.r. media podały informacje, że nad Sabratha w Zachodniej Libii, miejscowości będącej centrum wysyłki migrantów w kierunku Europy, kontrolę przejęły bojówki, dowodzone przez byłego szefa mafii, co wpłynęło na ograniczenie napływu nielegalnych imigrantów do Włoch z tego kierunku [2]. Media sugerowały nieformalną umowę między watażkami a Rzymem, czemu rząd włoski oficjalnie zaprzeczył. Współpraca mafii z lokalną władzą ma miejsce również na Sycylii, gdzie skorumpowani urzędnicy przekazują mafii odpowiedzialność za rozlokowanie migrantów w obozach, w efekcie czego imigranci często werbowani są przez grupy przestępcze [3]. Czy możliwe jest, by włoskie władze próbowały rozwiązywać problemy imigracyjne we współpracy z byłymi lub aktywnymi grupami kryminalnymi?

Problem jest znacznie bardziej złożony. W Sabratha była to raczej lokalna grupa (Anas Al-Dabbashi) niż „mafia”, która kontrolowała wybrzeże (aktualnie zostali już pokonani w bitwie z innymi bojówkami). Domniemane opłacanie lokalnych grup przez Włochy to czysta spekulacja, tak samo ja sugestia, że włoskie władze współpracują z grupami mafijnymi, co jest całkowicie fałszywym zarzutem. Inną kwestią jest zaangażowanie grup mafijnych w działalność zakwaterowania migrantów, ale w tym przypadku ma to więcej wspólnego z obecnością grup, które są w stanie wpływać na lokalny proces decyzyjny poprzez korupcję urzędników służby cywilnej niższego szczebla. Jest to problem, z którym Włochy musiały się zmierzyć w historii i nadal mają do czynienia, chociaż wpływy wszystkich grup mafijnych we Włoszech (Cosa Nostra, Camorra, N’drangheta) zostały osłabione w ostatnich latach.

Od minionego lata, wraz z malejącą liczbą nielegalnych migrantów z Libii, wzrosła liczba przybywających z Tunezji, co, jak twierdzą obserwatorzy, oznacza wzrost zagrożenia napływem ekstremistów powracających z Syrii. Jak Włochy szykują się do tego potencjalnego zagrożenia?

Twierdzenie, że bojownicy Państwa Islamskiego wracają do Europy łodziami jest jednocześnie analitycznie błędne i absurdalne. Bowiem niedawna fala ataków w Europie pokazuje, że radykalizacja ma miejsce w Europie, a nie w krajach pochodzenia. Przybywający z Tunezji, to ludzie z południa tego kraju, którzy gromadzą się w Sfaxie i próbują przepłynąć Morze Śródziemne. Jednak niewiele mają wspólnego z grupą terrorystyczną. Powracający bojownicy będą stanowić ważną kwestię w nadchodzących latach dla Tunezji, Libii, czy Maroka. Natomiast dla Włoch i krajów europejskich problem stanowią Europejczycy wychowani i zradykalizowani w Europie.

A jaka jest skala problemu powracających bojowników z PI do Włoch?

Liczba włoskich bojowników w Iraku i Syrii była ograniczona, stąd problem ten nie jest znaczący dla Włoch.

Włochy i Rosja mają tradycyjne interesy w Libii, gdzie popierają rywalizujące między sobą siły polityczne. Minionego lata doszło tam do umowy pokojowej między zwaśnionymi stronami. Jaka jest wobec tego dalsza perspektywa współpracy Moskwy i Rzymu w regionie i czego Włochy oczekują od Rosji w jej ramach? 

Włochy są jednym z krajów europejskich o dobrych stosunkach z Rosją, co było widoczne w wielu kwestiach (jak np. konflikt na Ukrainie, kwestie gospodarcze). To prawda, że Rosja popiera Haftar w Libii, podczas gdy Włochy popierają Sarraj. Jednak Rosja również prowadzi dialog z Sarraj za pośrednictwem Ministerstwa Spraw Zagranicznych (podczas, gdy rosyjskie Ministerstwo Obrony pozostaje w kontakcie z Haftarem). Dla Włoch Rosja może być kanałem kontaktu z Haftarem, jako że Włochy mają obecnie bardzo złożone relacje z Egiptem, drugim ważnym sprzymierzeńcem Haftara.

Dario Cristiani – profesor w dziedzinie spraw międzynarodowych, dyrektor podyplomowych szkoleń w Global Risk Analysis & Crisis Management w Vesalius College w Brukseli.

Rozmawiała Aleksandra Kowalczuk 

Jeśli spodobał ci się ten artykuł, podziel się nim ze znajomymi! Przyłącz się do Nowej Debaty na Facebooku TwitterzeWesprzyj rozwój Nowej Debaty darowizną w dowolnej kwocie. Dziękujemy!

[1] Dario Cristiani, How Long Will Italy Weather Europe’s Rising Terror Threat?, 27.10.2017, https://jamestown.org/program/long-will-italy-weather-europes-rising-terror-threat/.

[2] https://www.reuters.com/article/us-europe-migrants-libya-italy/italy-denies-supporting-libyan-traffickers-to-stop-migrants-idUSKCN1BA2EV, https://www.express.co.uk/news/world/844213/italy-close-migrant-shut-down-mafia-libya-Sabratha-un-election-eu-tripoli-summer-turkey.

[3] https://www.newsdeeply.com/refugees/community/2017/08/01/the-real-migrant-crime-wave-mafia-exploitation-of-migrants-in-sicily.

Komentarze

Komentarze

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułRewolucja październikowa sto lat później: ściana żalu czy niezrozumienia?
Następny artykułANDRZEJ STRUG. POKOLENIE MARKA ŚWIDY (1924)
Autorka jest absolwentką stosunków międzynarodowych oraz studiów wschodnich na Uniwersytecie Warszawskim. Obroniła doktorat z politologii w Moskiewskim Państwowym Instytucie Stosunków Międzynarodowych. Uczestniczyła w szeregu konferencji naukowych organizowanych w Rosji, Ukrainie i w Polsce oraz projektach przygotowanych przez rosyjski ośrodek analityczny „PIR-Center” oraz Centrum Studiów Regionalnych i Międzynarodowych „CIRP” z Sankt Petersburga. W przeszłości odbyła praktyki i staże w Państwowym Uniwersytecie im. Iwane Dżawachaszwili w Tbilisi, Fundacji im. Stefana Batorego, Wydziale Prasowym Ambasady RP w Kijowie oraz Polskiej Akcji Humanitarnej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here